Supertoskany – włoski fenomen

Sassicaia
Sassicaia

Historia win nazywanych supertoskanami zaczyna się we Włoszech w latach 60tych XX wieku. Wina te znacznie wpłynęły na opinię win wywodzących się z Toskanii. Te produkowane poza regulacjami DOC i DOCG  okazały się tak dobre, że wzbudziły zachwyt koneserów z całego świata. Superoskany powstają głównie z międzynarodowych szczepów takich jak cabernet sauvignon, cabernet franc i merlot. Część włoskich winiarzy sfrustrowanych przestarzałymi normami apelacji zaczęła tworzyć najwyższej klasy wina, które początkowo były klasyfikowane jako VdT (wino stołowe) a następnie jako IGT (wino regionalne). Od początku lat 90tych XX wieku zaczęto modernizować przepisy DOC i obecnie winiarze mają więcej swobody w decydowaniu z jakich szczepów produkują swoje wina. Paradoksalnie jednak większość z nich zdecydowała się pozostawić swoje supertoskany w kategorii IGT, która nadaje im elitarny wizerunek i generuje wyższe ceny. Bezapelacyjnie najbardziej znanym supertoskanem jest Sassicaia. Pochodzi ona z winnicy Tenuta San Guido mieszczącej się w toskańskim podregionie o nazwie Bolgheri. Historia tego legendarnego już dziś wina rozpoczęła się po II wojnie światowej kiedy to markiz Mario Incisa della Rocchetta przeprowadził się z Rzymu do swojej wiejskiej posiadłości San Guido. Ten hodowca koni wyścigowych przyjaźnił się z rodziną Rothschildów, którzy byli właścicielami kilku wspaniałych Chateaux w Bordeaux. Uwielbienie dla Francji oraz przyjaźń zaowocowała pozyskaniem sadzonek francuskiego cabernet. W latach 60-tych bratanek markiza, Piero Antinori zasugerował stworzenie winnicy z której pierwsze wino – Sassicaia  powstało z rocznika 1968. Produkcja rozwinęła się pod kierownictwem Nicole’a, syna markiza. Marka Sassicaia stała się tak znana, że wyłącznie dla niej stworzono podapelację DOC Bolgheri Sassicaia. Złożony w 85% z Cabernet Sauvignon o 15% Cabernet Franc blend oprócz genialnej jakości cechuje idąca za nim astronomiczna jak na nasze warunki cena. Nierzadko za butelkę trzeba zapłacić kwotę rzędu tysiąca złotych. Czy warto? Czy wino to aż tak różni się od innych włoskich, francuskich czy nowoświatowych blendów? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Nie pokuszę się o ocenę.

Sassicaia
Sassicaia

Również dlatego, że jeszcze go nie próbowałem:-). Dla tych z Was którzy odwiedzą Toskanię okazją do degustacji może być wizyta w winnicy Tenuta San Guido. Mały kieliszek kosztuje jedyne (!) 25 Euro. Czekam na Wasze opinie:-). Obok sławnej Sassicai możecie spróbować również znakomitego i stworzonego po raz pierwszy w 2000 roku Guidalberto (40% Cabernet Sauvignon, 40% Merlot, 20% Sangiovese) czy pochodzącego z 2003 roku Le Difese (70% Cabernet i 30% Sangiovese). Polecam również takie sławy wśród superoskanów jak pochodzące z nie mniej znanych, innych winnic, Brancaia, L’Apparita, Girolamo, Ornellaia czy Tignanello. W ślad za tymi winami niejako trendem i modą jest aby szanujący się winiarz miał w swoim portfolio wino określane mianem supertoskana. Czy wszystkie one zasługują na uwagę? Nie wiadomo. Z pewnością jednak należy docenić wysiłki ich twórców.  Odzwierciedlają one bowiem starania tworzących je winiarzy i oddają charakter regionu toskańskiego. Salute!

Tenuta San Guido

UdostępnijShare on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Komentarze